Jak metoda Yagera pomaga pokonać wewnętrzne blokady?

Autorka artykułu: Aneta Mildiani

dyplomowana coach relacji i kobiecej tożsamości, certyfikowana specjalistka metody Yagera, twórczyni programów transformacyjnych dla kobiet i par www.anetamildiani.com

Czy można czuć, że jest się gotowym do zmian, a mimo to latami tkwić w tym samym miejscu?
Tak. I nie jest to słabość charakteru, ani brak ambicji. Czasem to głęboko zapisany kod, a właściwie program, którego nie jesteśmy świadomi, a który steruje naszymi decyzjami zza kulis logiki.

Właśnie z takim przypadkiem przyszła do mnie Anna, która wiedziała, czego chce, ale nie potrafiła po to sięgnąć. Miała wiedzę, umiejętności oraz plan, a mimo to każdego dnia wybierała bezpieczeństwo starego scenariusza. Nie była niedojrzała, czy leniwa. Wręcz przeciwnie. Miała doświadczenie i widziała dla siebie niszę na rynku, czyli coś, co pozwoliłoby spełnić jej marzenie o porzuceniu etatu i otwarciu własnej działalności. Ale gdy tylko siadała do pracy nad fundamentami swojej firmy, czuła się jak sparaliżowana i rezygnowała z rozmowy z szefem, znów usprawiedliwiając się przed sobą, że może zacznie „od poniedziałku”.

„Nie wiem, co mnie zatrzymuje”

Anna, 36-letnia specjalistka ds. marketingu w dużej firmie, od dwóch lat nosiła w sobie marzenie o założeniu własnego biznesu. Nie były to puste hasła, gdyż przez ten czas aktywnie pracowała nad sobą. Uczestniczyła w szkoleniach, sesjach coachingowych, robiła afirmacje, zapisywała cele, planowała działania i wszystko inne, co miało jej zapewnić wyjście z osławionej „strefy komfortu”.

Niestety nic z tego nie przekładało się na realne ruchy. Na poziomie świadomym nie było przeszkód, ale pod spodem istniał system obronny, którego sama nie rozumiała.

Za każdym razem, gdy pojawiała się myśl, że to już właściwy czas na wręczenie wypowiedzenia, następowała emocjonalna fala lęku. Jak sama przyznała, nie umiała nawet powiedzieć, czego się boi. Odczuwała tylko, że coś ją wewnętrznie hamuje.

I właśnie ten lęk stał się tematem naszej sesji metodą Yagera.

Metoda Yagera to nie analiza, a transformacja.

Zanim przeszłyśmy do właściwej pracy, wytłumaczyłam Annie, jak działa metoda Yagera. W tym systemie nie szuka się głębokich wzruszeń, ani nie roztrząsa dzieciństwa. Dąży się do precyzyjnego zeskanowania podświadomych zapisów zwanych programami i blokadami.

W roli głównej procesu stoi Centrum, czyli symboliczny kanał komunikacji z umysłem wyższym klientki, który ma dostęp do prawdy, która nie przebija się na co dzień przez szum racjonalizacji. Dla każdego Centrum będzie odpowiednikiem czegoś innego. Tak naprawdę jest to po prostu kontakt z głębokimi partiami świadomości.

88 programów aktywnych i jeden ukryty

Podczas sesji wprowadziłam Annę w stan lekkiego relaksu poprzez zaproszenie jej do wewnętrznej przestrzeni wyobrażeniowej. Moja klienta wyobraziła sobie, że jest na łące obok stajni, w której często jeździła konno jako dziecko. Dla wielu z nas przestrzenią wewnętrznego relaksu jest właśnie miejsce znane z dzieciństwa, gdyż kojarzy się brakiem zmartwień i bezpieczeństwem.

Podczas analizy Centrum pokazało 88 aktywnych programów, które wpływały na postępowanie Anny. Wszystkie zostały usunięte zgodnie z metodologią.

Potem pojawiły się 3 blokady, które również zostały zneutralizowane.

Ale najważniejsze przyszło chwilę później: ukryty program. Taki głęboki, nieuświadomiony. Jego treść brzmiała:

„Nie zasługuję na życie, które naprawdę chcę prowadzić.”

Ten zapis, choć wstępnie niewidoczny, działał jak wirus w systemie i wewnętrzny sabotażysta. Wszystko inne mogło być gotowe, ale dopóki ten fragment istniał, nic nie mogło się zmienić. To jego usunięcie okazało się początkiem zmiany.

Po usunięciu wszystkich elementów nadszedł czas na wsparcie zasobów, które Anna chciała wzmocnić: odwagi, zaufania do siebie i poczucia wewnętrznej sprawczości.

Sesja mogłaby się już zamknąć na tym etapie, ale jak się okazało, tak się nie stało.

Nowy lęk wyłonił się, gdy pierwszy zniknął.

W trakcie końcowej fazy pracy pojawiła się nowa warstwa. Na powierzchnię wypłynął kolejny lęk: strach przed reakcją bliskich na zawodową zmianę. Wcześniej nie miałyśmy do niego dostępu. Centrum będzie gotowe do pracy z nim za 3 tygodnie, po pełnej integracji zmian, które zaszły podczas obecnej sesji.

Przed zakończeniem poprosiłam Annę, by przećwiczyła wewnętrznie moment wręczenia wypowiedzenia poprzez zwizualizowanie, że robi to w bezpiecznym otoczeniu. Zobaczyłam uśmiech na jej twarzy, ale też to jak zareagowało jej ciało. Oddech spowolnił, ramiona się rozluźniły, twarz zmiękła.

Zaraz po sesji Anna oceniła, że jej poziom niepokoju związany z myślą o porzuceniu etatu spadł z początkowych 8 pkt. w 10-punktowej skali na 2 pkt.

Dzień po sesji Anna zgłosiła sny, w których doświadczyła symbolicznych rozmów z ojcem o przyszłości. Towarzyszyła jej ulga, ale też zmęczenie. Jednak po raz pierwszy od miesięcy otworzyła komputer i zaczęła spisywać konkretne pomysły na własną markę.

Czwartego dnia napisała SMS, informując, że w końcu powiedziała siostrze o swoich planach. Dotąd nie rozmawiała o zamiarze otwarcia własnej firmy z nikim bliskim. Jeszcze tego samego dnia stworzyła wstępny harmonogram rezygnacji z pracy i roboczą strukturę oferty. Strach był jeszcze obecny, ale zaczęła działać pomimo niego.

Nie zawsze trzeba wiedzieć, czego się boisz, by to uwolnić

Anna jeszcze nie rzuciła etatu. Ale po raz pierwszy nie czeka już na cud, tylko zaczęła pracować nad swoim celem. I właśnie w chwili, gdy zmienia się wewnętrzny program, zaczyna się prawdziwa transformacja.

Wiele osób sądzi, że jeśli nie umieją nazwać swojego lęku, to nie mogą nic z nim zrobić. Ale to nieprawda. Niektóre programy są tak stare, że nie mają już formy słów. Są utrwaloną reakcją w ciele, która sabotuje każdą próbę zmiany.

Coraz więcej badań pokazuje ( m.in. LeDoux, J. (1996). The Emotional Brain.), że silne, irracjonalne opory decyzyjne nie wynikają z braku kompetencji poznawczych, lecz między innymi z uruchomionych struktur obronnych w układzie limbicznym mózgu. Lęk bywa zakodowany w postaci pierwotnych zapisów emocjonalnych, aktywowanych przez symbole, sytuacje i słowa (np. wypowiedzenie, zmiana tożsamości, opuszczenie znanej struktury społecznej).

Metoda Yagera pozwala z pominięciem klasycznej analizy dotrzeć bezpośrednio do zapisanych programów i przekonań, które zarządzają naszymi automatycznymi reakcjami.

Powyższy opis sesji został opublikowany za pisemną zgodą klientki, z zachowaniem poufności i anonimowości danych osobowych pozwalających na bezpośrednią identyfikację. Narracja została przedstawiona w sposób zgodny z zasadami etyki zawodowej oraz ochrony prywatności uczestników procesów rozwojowych.

Bibliografia:

Kang, D.‑S., & Koo, J.‑W. (2025). DYRK1A regulates fear memory formation via epigenetic modifications, altering H3K4me3 levels and influencing Maoa transcription in the hippocampus. Molecular Brain, 18, 45.

Landová, E., Janovcová, M., Polák, J., et al. (2021). Specificity of spiders among fear- and disgust-eliciting arthropods. PLOS ONE, 16(9)

LoBue, V., & Rakison, D. H. (2013). What we fear most: A developmental advantage for the detection of threat-relevant stimuli. Developmental Science, 16(4), 530–538.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *