Autorka: Marta Salzberg

Psychodietetyczka, Psychoterapeutka (w trakcie szkolenia)

„Przedstawiony przypadek dotyczy pacjentki, z którą współpracuję w ramach długoterminowej psychoterapii, spotykając się raz w tygodniu. 30-letnia kobieta zmaga się z depresją oraz różnego rodzaju lękami. Jednym z nich był lęk przed ciemnością. Prawdopodobnie dużą rolę w powstaniu tej dolegliwości odegrały bolesne doświadczenia w dzieciństwie. Do terapii Yagera pacjentka podeszła z ostrożnością i dystansem, jednak w sam proces terapeutyczny weszła z zaskakującą łatwością – pierwszy etap trwał niecałą godzinę.

Tydzień po tej sesji pacjentka z niedowierzaniem opowiadała, że lęk przed ciemnością ustąpił. Zdarzało jej się jeszcze wykonywać nawykowe czynności, takie jak spoglądanie w stronę ciemnych pomieszczeń, które wcześniej budziły jej obawy, jednak nie towarzyszyły temu dawne emocje. Uważam, że może to być przykład adaptacji umysłu i ciała do nowych warunków.

Dwa tygodnie później odbyłyśmy kolejną sesję terapii Yagera, tym razem wykorzystując metodę „dziecięcą”. Ta sesja była krótsza, trwała około 40 minut. Choć pojawiły się bardziej emocjonalnie wymagające momenty, metoda ta umożliwiła pacjentce zdystansowanie się od trudnych obrazów, co pozwoliło na skuteczne wprowadzenie zmian na poziomie umysłowym.

Pacjentka była zadziwiona sposobem pracy. Za pierwszym razem skończyła sesję z niepokojem, ale za drugim praca okazała się już satysfakcjonująca, tym bardziej, że metoda „dziecięca” może być nie tylko terapią, ale też niesamowitą przygodą we własnym wewnętrznym świecie. Ten drugi sposób bardziej spodobał się Kobiecie, bo podczas niego mogła skorzystać ze swojej bujnej wyobraźni.

Podczas późniejszych rozmów Pacjentka zauważyła, że lęk przed ciemnością całkowicie ustąpił (co potwierdza  efekt  utrzymujący się po wielu tygodniach). Okazało się natomiast, że pod nim krył się inny, głębszy problem rzucający nowe światło na problematykę tej Osoby oraz treści, które z pewnością ułatwią nam proces tradycyjnej psychoterapii i dadzą materiał do dalszej pracy metodą Yagera.”

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *