Autorka: Aniata Kalyniuk psycholog, psychotraumatolog, certyfikowany terapeuta metody dr Yagera, edukator i doradca rodzicielski, praktyk Brainspottingu, trener emocji – w trakcie certyfikacji

Pierwszy raz obrazowo doświadczyłam tego, jak bardzo można nie mieć „swojego miejsca” pracując metodą dr Yagera z nastolatką o bardzo trudnej historii. Dziewczynka została zabrana z domu rodzinnego  i od kilku lat przebywała w rodzinie zastępczej. Po pewnym czasie mogłam powiedzieć, że współpraca z nastolatką przebiegała bardzo dobrze. Dziewczynka wykonywała wszelkie polecenia, angażowała się w rozmowę i ćwiczenia.

Jednak była raczej podporządkowana, podążająca za psychologiem, w małym stopniu wnosząca własne wątki. W małym stopniu wyrażała własne zdanie i opinie. Często wzruszała ramionami i twierdziła, że nie zna odpowiedzi – nawet na najprostsze pytania, kiedy musiała coś zdecydować lub w jakiś sposób wyrazić siebie.  

Aby zobaczyć, jak wygląda jej wewnętrzny świat i pomóc jej go uporządkować wybrałam prowadzenie sesji korzystając z metody dr Yagera. Zaproponowałam dziewczynce sesję metaforyczną i wybrałyśmy się do jej krainy.  Kraina była bardzo ładna, zielona, jasna ale od początku czuła się tam nieswojo. Dziewczynka zadawała pytania „czyja to jest kraina”, „kto tu mieszka”, aż w końcu wprost powiedziała, że to nie jest jej kraina. Znalazła nawet ukryty list, wycinki bardzo starych gazet, które potwierdziły jej to, że kraina należy do „kogoś” innego. Pracowałyśmy nad tym, by jej kraina w pełni stała się jej światem, żeby miała poczucie, że jest jej i że ona może czuć się w niej bezpiecznie oraz mieć wpływ nie tylko na to jak wygląda, ale też na to, co się w niej dzieje i kto w niej przebywa.

Ponownie spotkałyśmy się po miesiącu i na sesji pracy z ciałem po raz pierwszy dziewczynka zaczęła zauważać różnicę w odczuwaniu siebie. Sama zwróciła też uwagę na to, że często mówi „nie wiem”. Rozpoznała, że najczęściej mówi tak, gdy sprawy dotyczą jej osobiście i są dla niej ważne. Zauważyła, że „w szkole jak mnie nauczyciele pytają, to wiem”.  Sama zaczęła wychwytywać moment, gdy pojawiało się to „nie wiem”, zatrzymywać się i dawać sobie czas na poszukanie w sobie odpowiedzi. Przestała działać  automatycznie według schematu „nie wiem” i zaczęła wierzyć w to, że ma w sobie odpowiedzi. Wreszcie poczuła, że jest już „u siebie”. W ten sposób rozpoczął się nowy etap naszej dalszej pracy.

Później wielokrotnie, w prowadzonych przeze mnie sesjach metodą dr Yagera, zarówno z dorosłymi jak i młodzieżą pojawiał się wątek poczucia, albo raczej braku poczucia wewnętrznej spójności. Metaforycznie przejawiało się to w poczuciu, że kraina lub jej część nie należy do danej osoby.

Sesja metaforyczna według metody dr Yagera jest dla mnie narzędziem, które w bardzo szybki sposób pozwala wychwycić brak wewnętrznej spójności klienta i co ważniejsze – skorygować go i wzmocnić poczucie bezpieczeństwa i przynależności, dając przestrzeń do dalszej pogłębionej pracy.

Autorka: Anita Kalyniuk psycholog, psychotraumatolog

Kontakt: anitakalyniuk@gmail.com tel.: 608 695 188

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *