Autorka Agnieszka Wojda –
psycholog certyfikowana terapeutka metody dr Yagera, jezykmilosci@gmail.com, Tel: 727 908 954, znany lekarz: Agnieszka Wojda Poznań.

psycholog certyfikowana terapeutka metody dr Yagera, jezykmilosci@gmail.com, Tel: 727 908 954, znany lekarz: Agnieszka Wojda Poznań.
Pewnego lipcowego dnia w moim prywatnym gabinecie odwiedziła mnie Pani Aleksandra. Kobieta pracuje w kancelarii adwokackiej, w pracy odczuwa stres, napięcie w ciele. Od czasu do czasu towarzyszą jej ataki paniki. Czuje się doceniana, ciężko jej odpuszczać w wielu rzeczach. Po pracy myśli o pracy. Na wizytę przyszła zadowolona, pełna spokoju, aczkolwiek moją uwagę zwróciła pewna rzecz, którą obserwowałam już od kilku spotkań. Zapytałam ją czy chciałaby popracować nad tikami nerwowymi oczu? Metodę Yagera znała od jakiegoś czasu i była do niej pozytywnie nastawiona. Twierdziła zawsze, że jeżeli są tego typu metody, to warto spróbować zadziałać i w tym obszarze. Na początku zapytałam, kiedy pojawiły się tiki nerwowe oczu? Odpowiedziała, że zmaga się z tym już ponad 20 lat. Już w przedszkolu kojarzy, że miała problemy na tle nerwowym i mrugała oczami jak tylko pojawiały się sytuacje stresowe. Aktualnie problem się nasilił. Wiąże to z nawarstwieniem nerwowych sytuacji zarówno w pracy, jak i w rodzinie. Odnośnie tików nigdy nie była tego leczyć. Zauważała, że tak ma, ale przez ten cały czas nic z tym nie robiła. W pewnym momencie zapytałam ją jak mocno przeszkadzają jej w codziennym funkcjonowaniu? Na skali od 1 do 10 padła odpowiedź 8. Zapytałam co to 8 dla niej oznacza?
Odpowiedziała, że mocno to odczuwa każdego dnia, że jest to dla niej denerwujące, bo zauważają to jej bliscy i współpracownicy. Zaproponowałam byśmy skupiły się na tym objawie pracując metodą Yagera. Zgodziła się od razu. Tematem, który wybrała i nazwała było „ znalezienie i usunięcie przyczyn, które wywołują, nasilają lub podtrzymują tiki nerwowe oczu”. To, co chciała wspierać, to poczucie własnej wartości.
Na początku wprowadziłam klientkę w stan odprężenia, poprosiłam, aby zamknęła oczy, zrelaksowała się, dała sobie czas i jak będzie gotowa, żeby wyobraziła sobie bezpieczne miejsce. Dość szybciutko weszła w ten stan i w pewnym momencie powiedziała, że widzi drewniany domek na polanie i dużo drzew przed domkiem. Pojawiła się też czarna tablica na której pojawiały się odpowiedzi. Podczas sesji pojawiło się 16 programów, 20 wydarzeń, 13 doświadczeń, które były odpowiedzialne za problem, z którym podświadomość pracowała. Usunęłyśmy obciążenie emocjonalne, które towarzyszyło wszystkim tym sytuacjom. Po ponownej analizie przyczyn i sprawdzeniu pojawiły się kolejne programy i wydarzenia, które podświadomość w podobny sposób przepracowała. Jednocześnie wspierałyśmy poczucie własnej wartości. Dalej Pani Oli pokazały się programy ukryte – było ich 20. Odkryłyśmy również blokady, opory wewnętrzne i jedną osobę, która powstrzymywała klientkę przed tym, by była zdrowa. W trakcie końcowej pracy pytając za ile tygodni mogłybyśmy nadal pracować nad tym tematem, pojawiła się liczba 8. Na zakończenie pracy Pani Aleksandra wróciła do swojego bezpiecznego miejsca – drewnianego domku, przed którym stała na zielonej łące. Powiedziałam, by jeszcze wzięła kilka głębokich oddechów, objęła siebie i podziękowała swojej podświadomości za pomoc i jeżeli będzie gotowa, by otworzyła oczy. Sesja trwała w sumie 40 minut.
Po zakończeniu sesji zapytałam jak się czuje? Odpowiedziała, że pojawił się ból głowy. Powiedziałam, że proces się zadziewa i tego typu objaw może pojawić się u pacjentów, u których zachodziły intensywne procesy. Po chwili ból głowy zaczął opadać.
Jako osoba prowadząca zauważyłam, że prawie wcale nie ma tiku w prawym oku, a w lewym zmniejszyło się mruganie do minimum. Sama też stwierdziła siedząc jeszcze i rozmawiając, że nie odczuwa tego tak silnie jak na początku sesji.
Po trzech dniach skontaktowałam się z Panią Aleksandrą. Zapytałam co działo się po spotkaniu? Jak spała? Czy zauważyła zmiany?
Odpowiedziała: „bardzo dobrze spałam, o mało co, przez ten głęboki sen nie spóźniłam się do pracy. W lewym oku nie ma już tików, a w prawym spadło z 8 na 1.”
Obydwie cieszyłyśmy się z efektu terapii i tak szybkiego pozytywnego rezultatu. Ola powiedziała: „w końcu nie męczą mnie te tiki, gdy pojawiają się sytuacje stresowe. Po 20 latach mogę mrugać, ale już w innym tempie.„
Powyższy opis sesji został opublikowany za pisemną zgodą klientki, z zachowaniem poufności i anonimowości danych osobowych pozwalających na bezpośrednią identyfikację. Narracja została przedstawiona w sposób zgodny z zasadami etyki zawodowej oraz ochrony prywatności uczestników procesów rozwojowych.
